Zbrodnia
Narzędzie o trzech ostrzach wbiło
się w jej ofiarę. Kiedy szkarłatna ciecz rozbryzgała się
dookoła, plamiąc przy okazji jej dłonie, na jej twarzy pojawił
się uśmiech. Nie był to uśmiech dziecka bawiącego się na
podwórku. Raczej tego zamkniętego w zakładzie psychiatrycznym.
Mocniej wbiła swój przyrząd, a
oderwane kawałki czerwonej masy wylądowały obok. I wtedy pojawiła
się ciekawość. Przecież jeden kęs niczego nie zmieni...
Nachyliła się, aby skosztować powstałej papki, kiedy usłyszała
za plecami ciepły, znany od dzieciństwa głos:
- Córciu, czy możesz przestać
się bawić i w końcu zeżreć te pierogi?! Bo chcę wiedzieć,
czy nie są za kwaśne truskawki!
Harpia
Drabble - opowiadanie liczące równo 100 słów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz