poniedziałek, 5 października 2015

Seryjny morderca zabijający dziennikiem, czyli recenzja kultowej mangi/anime "Death Note"

"Death Note" ("Notatnik Śmierci")
autorstwaTsugumi Ōby, ilustrowana przez Takeshiego Obatę

 

Pomyśl sobie. Jeden wpis do notatnika i po człowieku. Nieźle, co? Szczerze, to by mi się strasznie coś takiego przydało. Jaki spokój bym miała... Pozbyłabym się pewnych osób z uśmiechem na twarzy. No cóż, niestety nie da się tego zrobić w realu (ale jeśliby ktoś miał jakieś informacje lub był w posiadaniu takiej rzeczy, to proszę o jak najszybszy kontakt :D).
"Death Note" anime, manga lub film, która opowiada o chłopaku (jak on się nazywał…), Light’cie (lub Raito) Yagamim, który jest licealistą.
Pewnego dnia nasz główny bohater znajduje na trawie notatnik, który zabiera ze sobą. Zaczyna czytać treść zawartą w środku, z której dowiaduje się, iż może zabijać ludzi za jego pomocą. Jedną z zasad jest to, że po wpisaniu imienia i nazwiska danej osoby i pomyśleniu/widzeniu wyglądu tej postaci, może ją zabić w ciągu 40 sekund (no nie sądzicie, że to jest mega fajne?!?). Taki człowiek umiera na zawał. Reakcja Light’a była dziwna. Zaczął się śmiać… Na początku to mną zszokowało i to bardzo. Pierwsza myśl: koleś jest nienormalny. Raito by upewnić się, czy to jest prawdą, wpisuje jednego przestępce, który umiera. Kilka dni później, koło naszego bohatera pojawia się shinigami - bóg śmierci o imieniu Ryuuki (proszę, nie przestraszcie się). Light postanawia “oczyścić” świat z przestępców i zostać jego królem. No więc on sobie tak zabija i w pewnym momencie policja orientuje się, że dużo przestępców nagle umiera na zawał. I tu zaczyna pojawiać się L, detektyw nikomu nie znany pod imieniem czy nazwiskiem, nie mówiąc już o jego wyglądzie. Rozpoczyna się rywalizacja. Kto będzie pierwszy? Light czy L? No tego to już sami będziecie się musieli dowiedzieć.
Ogólnie rzecz biorąc "Death Note" jest strasznie fajny. A postać L jest przecudowna. Co więcej mogę napisać… Death Note bardzo mnie wciągnęło. Obejrzałam film, anime (chyba) i zaczęłam czytać mangę. Polecam to wszystkim osobą, które lubią kryminały w połączeniem z postaciami fantastycznymi.
Tak szczerze: jest to moja pierwsza recenzja, więc jeśli macie jakieś sugestie czy coś w tym stylu, to możecie śmiało pisać :) Mam nadzieje, że to się wam spodobało.

Do zobaczenia wkrótce!
Wyrocznia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz