"Death
Note" ("Notatnik Śmierci")
autorstwaTsugumi Ōby,
ilustrowana przez Takeshiego
Obatę
Pomyśl sobie. Jeden wpis do notatnika i po człowieku.
Nieźle, co? Szczerze, to by mi się strasznie coś takiego przydało. Jaki spokój
bym miała... Pozbyłabym się pewnych osób z uśmiechem na twarzy. No cóż,
niestety nie da się tego zrobić w realu (ale jeśliby ktoś miał jakieś
informacje lub był w posiadaniu takiej rzeczy, to proszę o jak najszybszy
kontakt :D).
"Death Note" anime, manga lub film, która
opowiada o chłopaku (jak on się nazywał…), Light’cie (lub Raito) Yagamim, który
jest licealistą.
Pewnego dnia nasz główny bohater znajduje na trawie
notatnik, który zabiera ze sobą. Zaczyna czytać treść zawartą w środku, z
której dowiaduje się, iż może zabijać ludzi za jego pomocą. Jedną z zasad jest
to, że po wpisaniu imienia i nazwiska danej osoby i pomyśleniu/widzeniu wyglądu
tej postaci, może ją zabić w ciągu 40 sekund (no nie sądzicie, że to jest mega
fajne?!?). Taki człowiek umiera na zawał. Reakcja Light’a była dziwna. Zaczął
się śmiać… Na początku to mną zszokowało i to bardzo. Pierwsza myśl: koleś
jest nienormalny. Raito by upewnić się, czy to jest prawdą, wpisuje jednego
przestępce, który umiera. Kilka dni później, koło naszego bohatera pojawia się shinigami
- bóg śmierci o imieniu Ryuuki (proszę, nie przestraszcie się). Light
postanawia “oczyścić” świat z przestępców i zostać jego królem. No więc on
sobie tak zabija i w pewnym momencie policja orientuje się, że dużo przestępców
nagle umiera na zawał. I tu zaczyna pojawiać się L, detektyw nikomu nie znany
pod imieniem czy nazwiskiem, nie mówiąc już o jego wyglądzie. Rozpoczyna się
rywalizacja. Kto będzie pierwszy? Light czy L? No tego to już sami będziecie
się musieli dowiedzieć.
Ogólnie rzecz biorąc "Death Note" jest
strasznie fajny. A postać L jest przecudowna. Co więcej mogę napisać… Death
Note bardzo mnie wciągnęło. Obejrzałam film, anime (chyba) i zaczęłam czytać
mangę. Polecam to wszystkim osobą, które lubią kryminały w połączeniem z
postaciami fantastycznymi.
Tak szczerze: jest to moja pierwsza recenzja, więc jeśli
macie jakieś sugestie czy coś w tym stylu, to możecie śmiało pisać :) Mam
nadzieje, że to się wam spodobało.
Do zobaczenia wkrótce!
Wyrocznia

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz