wtorek, 20 października 2015

Liryka spod skrzydła

 Recenzji już odrobinkę za dużo... Dlatego dziś zostawiam was z moim skrobnięciem. Takie to tam nic. Po prostu kilka linijek tekstu, który może da wam trochę do myślenia =). Miłego czytania!




Miłość – bajkowy cud

Ludzi mamy kochać, a z rzeczy korzystać.
Dlaczego więc tak często ludzi wykorzystujemy,
a rzeczy kochamy?
Szczere uczucie zostało już tyle razy użyte
a potem odrzucone, że straciło swoją wiarygodność.
Nikt nie wierzy już w prawdziwą miłość,
ponieważ patrząc na ludzi zdruzgotanych
po zdradzeniu i porzuceniu przez ukochane osoby,
nasza wiara w wielkie uczucie
dostaje łatkę czegoś,
przez co będziemy tylko cierpieć.
Staje się bajkowym cudem, nierealnością.

Boimy się samotności, odrzucenia,
więc uciekamy przed miłością.
Odcinamy się od ukochanych osób,
aby uniknąć zranienia.
Ale jeśli już znajdziemy wielką miłość,
naszą idealną drugą połówkę,
zachowujemy się jakbyśmy byli
w mydlanej bańce.
Boimy się zrobić zbyt gwałtowny, spontaniczny ruch,
żeby nasze tęczowe marzenia
nie stały się znów szarą rzeczywistością.
Zważamy na słowa, zastanawiamy się nad każdym czynem,
obawiamy się być sobą.
A potem cierpimy, kiedy zostaniemy odrzuceni
przez nasz brak naturalności, przez nasze kłamstwa.
I tracimy wiarę w miłość,
która na krótką chwilę została nam dana.
I zaczynamy znów widzieć w niej cud z bajki.
I tworzymy wokół siebie mur z cierni,
i sami wykorzystujemy i odrzucamy innych
nieświadomi, że używamy ludzi tak,
jak kiedyś użyto nas.

Smoczyca (Helena Wąsik)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz