"Nie kończąca się historia"
Michael Ende
Kilka lat temu byłam
na wakacjach i zdarzyła się tragedia. Skończyła mi się książka, a do powrotu
do domu został tydzień, więc poszłam z rodzicami do księgarni i kupiłam nową, a dzisiaj będzie jej recenzja.
Mam dla was książkę
Michaela Enda pt. "Nie kończąca się historia". Ponad 400 stron pełne
smoków, dziwnych stworzeń i chłopca, który jest głównym bohaterem historii.
Powieść jest
interesująca. Nigdy nie spotkałam z pisaniem w "dwóch światach", ale
nie w ten sposób co myślicie. Książka jest po prostu oryginalna i jedyna w swoim
rodzaju.
Pierwszy rozdział to
coś, co może zniechęcić do czytania dalej. Spotykają się w nim cztery dziwne
postacie i rozmawiaj ze sobą o rzeczach, których się nie rozumie. Ale dobra, jak przebrnęliście przez pierwsze strony pojawia się główny bohater: chłopiec o
dziwnym imieniu i nazwisku, bez matki, nie kochany przez ojca, nie lubiany w
szkole. Jednym słowem: dziwak Bastian Baltazar Buks.
Pewnego pięknego dnia
gdy chłopak wracał ze szkoły, zaczęły go gonić szkolne wyrostki. Ukrył się w
antykwariacie, gdzie zobaczył starego człowieka czytającego książkę. On zaczął go wyganiać ze sklepu, a gdy poszedł odebrać telefon, Bastian
zrobił coś, co raczej nie każde dziecko w jego wieku by zrobiło, a mianowicie ukradł książkę,
którą czytał starzec i uciekł z nią na szkolny strych. Bardzo normalne dziecko
prawda?
Na strychu zaczął
czytać, bardzo wciągając się w fabułę. Dosłownie baaardzo wciągając się w
fabułę... ale o tym potem.
Dobra, teraz zaczyna
się część ciekawa, o której mówiłam wcześniej, dwa światy... Tak w ogóle, książka
jest napisana dwoma kolorami czego nie spotkałam nigdy wcześniej. Ale
wróćmy do historii.
Teraz kolejny
bohater, który jest w drugim książkowym wymiarze. Nazywa się Atreju (spoko
imię). Chłopak został wybrany przez Dziecięcą Cesarzową (o niej zaraz) do wypełnienia
zadania, które ma uratować ją i całą Fantazjanę (to kraina, która jest
ogromna i pełna dziwnych miejsc).
Zadanie polega na
znalezieniu lekarstwa dla Dziecięcej Cesarzowej tylko, że nikt nie wie, co to
jest.
Na początku podróży
Atreju ratuje przed śmiercią białego smoka szczęścia Fuchura, potem zostają
przyjaciółmi i razem szukają lekarstwa.
Teraz trochę o
Dziecięcej Cesarzowej i Fantazjanie. Ona jest cesarzową Fantazjany (na pewno
się jeszcze nie domyśliliście), ale też jej sercem i duszą, bez niej cała
kraina umarłaby, co zaczęło się powoli dziać podczas jej choroby. W całej
krainie zaczęły pojawiać się czarne dziury, które wsysały wszystko.
Atreju wędrował po
krainie, szukając lekarstwa, przeżywając ze swoim smokiem wiele przygód. Niestety na próżno, nie udaje im się znaleźć lekarstwa.
Cesarzowa wezwała w
końcu Bastiana do Fantazjany i stało się coś dziwnego... Ale, ale nie będę opisywać całej książki. Powiem jeszcze, że Bastian i Atreju zostali
przyjaciółmi, jednak na tym historia się nie kończy. To dopiero połowa!
A teraz jeszcze dwa
zdania o zakończeniu: jest ciekawe. Najpierw jest w Fantazjanie, a dopiero
potem w normalnym świecie (tu jest niestety bardzo przewidywalne). Jest
oryginalne i bardzo
interesujące.
Dobra książka na długie wieczory kiedy chcecie poczytać ciekawą fantastykę.
Ocena:7,5/10 (za ciekawą fabułę, ale też za drobne błędy i niedociągnięcia)
Czarownica
Ocena:7,5/10 (za ciekawą fabułę, ale też za drobne błędy i niedociągnięcia)
Czarownica

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz