wtorek, 6 października 2015

Nie kończąca się historia... Recenzja książki Michaela Enda

"Nie kończąca się historia"
Michael Ende



  Kilka lat temu byłam na wakacjach i zdarzyła się tragedia. Skończyła mi się książka, a do powrotu do domu został tydzień, więc poszłam z rodzicami do księgarni i kupiłam nową, a dzisiaj będzie jej recenzja.
  Mam dla was książkę Michaela Enda pt. "Nie kończąca się historia". Ponad 400 stron pełne smoków, dziwnych stworzeń i chłopca, który jest głównym bohaterem historii.
  Powieść jest interesująca. Nigdy nie spotkałam z pisaniem w "dwóch światach", ale nie w ten sposób co myślicie. Książka jest po prostu oryginalna i jedyna w swoim rodzaju.
Pierwszy rozdział to coś, co może zniechęcić do czytania dalej. Spotykają się w nim cztery dziwne postacie i rozmawiaj ze sobą o rzeczach, których się nie rozumie. Ale dobra, jak przebrnęliście przez pierwsze strony pojawia się główny bohater: chłopiec o dziwnym imieniu i nazwisku, bez matki, nie kochany przez ojca, nie lubiany w szkole. Jednym słowem: dziwak Bastian Baltazar Buks.
  Pewnego pięknego dnia gdy chłopak wracał ze szkoły, zaczęły go gonić szkolne wyrostki. Ukrył się w antykwariacie, gdzie zobaczył starego człowieka czytającego książkę. On zaczął go wyganiać ze sklepu, a gdy poszedł odebrać telefon, Bastian zrobił coś, co raczej nie każde dziecko w jego wieku by zrobiło, a mianowicie ukradł książkę, którą czytał starzec i uciekł z nią na szkolny strych. Bardzo normalne dziecko prawda?
  Na strychu zaczął czytać, bardzo wciągając się w fabułę. Dosłownie baaardzo wciągając się w fabułę... ale o tym potem.
  Dobra, teraz zaczyna się część ciekawa, o której mówiłam wcześniej, dwa światy... Tak w ogóle, książka jest napisana dwoma kolorami czego nie spotkałam nigdy wcześniej. Ale wróćmy do historii.
  Teraz kolejny bohater, który jest w drugim książkowym wymiarze. Nazywa się Atreju (spoko imię). Chłopak został wybrany przez Dziecięcą Cesarzową (o niej zaraz) do wypełnienia zadania, które ma uratować ją i całą Fantazjanę (to kraina, która jest ogromna i pełna dziwnych miejsc).
  Zadanie polega na znalezieniu lekarstwa dla Dziecięcej Cesarzowej tylko, że nikt nie wie, co to jest.
Na początku podróży Atreju ratuje przed śmiercią białego smoka szczęścia Fuchura, potem zostają przyjaciółmi i razem szukają lekarstwa.
  Teraz trochę o Dziecięcej Cesarzowej i Fantazjanie. Ona jest cesarzową Fantazjany (na pewno się jeszcze nie domyśliliście), ale też jej sercem i duszą, bez niej cała kraina umarłaby, co zaczęło się powoli dziać podczas jej choroby. W całej krainie zaczęły pojawiać się czarne dziury, które wsysały wszystko.
  Atreju wędrował po krainie, szukając lekarstwa, przeżywając ze swoim smokiem wiele przygód. Niestety na próżno, nie udaje im się znaleźć lekarstwa.
Cesarzowa wezwała w końcu Bastiana do Fantazjany i stało się coś dziwnego... Ale, ale nie będę opisywać całej książki. Powiem jeszcze, że Bastian i Atreju zostali przyjaciółmi, jednak na tym historia się nie kończy. To dopiero połowa!
  A teraz jeszcze dwa zdania o zakończeniu: jest ciekawe. Najpierw jest w Fantazjanie, a dopiero potem w normalnym świecie (tu jest niestety bardzo przewidywalne). Jest oryginalne i bardzo interesujące.
Dobra książka na długie wieczory kiedy chcecie poczytać ciekawą fantastykę.

Ocena:7,5/10 (za ciekawą fabułę, ale też za drobne błędy i niedociągnięcia)

Czarownica

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz