Mówiliśmy, że dopóki reszta się nie ruszy, to będzie gadzi bełkot, więc jest gadzi bełkot ;). Wszelkie zażalenia należy kierować do reszty dziewczyn (jak coś to Harpia chowa się za szafką), to nie nasza wina, że nic nie piszą, my mamy już dość stania nad nimi z batem (tak, dobrze słyszeliście, mamy dość sadyzmu XD).
Pozdrowionka
Smocze rozważania
temat: Potęga nocy
Pozdrowionka
Smocze rozważania
temat: Potęga nocy
Większość z nas nie
przepada za ciemnością. Możemy to zauważyć, choćby wychodząc na ulicę po
zmroku. Wszędzie zapalone latarnie, porozświetlane okna. Rozpraszamy mrok, bo
stwarza on niebezpieczeństwo. Nie widzimy dobrze, więc jesteśmy bardziej
ostrożni. Wielu kierowców oburza się na rowerzystów czy pieszych, że nie mają
odblasków. Zła widoczność sprawia, że nie możemy zrobić komuś nieumyślnie krzywdę.
Dlatego staramy się pozbyć mroku z naszego życia.
Noc jest też od dawien
dawna uznawana za czas działania złych mocy, pojawiania się duchów. Tylko
najodważniejsi ryzykanci albo wielcy realiści wybierają się nocą bez
strachu na cmentarz. Ale nie boimy się tylko zjawisk nadnaturalnych. Brak
światła daje ochronę różnym przestępcom. O ile łatwiej napaść kogoś w ciemnej
uliczce w nocy niż w jasny dzień. Mrok zapewnia anonimowość, wprawia ofiarę w
większe przerażenie. Można potem odejść, zniknąć gdzieś za rogiem i stać się
znowu zwykłym człowiekiem, można nawet dobrze znanym i z nieskazitelną
reputacją. Nie wiemy czy obok nas nie mieszka niepozorny doktor Jekyll, który w
nocy uwalnia swoją mroczną naturę i wychodzi na ulice czynić zło w postaci pana
Hyde’a, tak jak działa to się w książce R. L. Stevensona “Doktor Jekyll i pan
Hyde”. Jest to dość skrajny przykład, jednak istnieli i istnieją tacy szaleńcy,
którzy skutecznie odstraszają nas od podziwiania piękna nocy w samotności.
Samotność to kolejna
rzecz, której się boimy i która często zapewnia nam noc. Tak jak główny bohater
“Przemiany” Franza Kafki. Sami w ciemnościach musimy zmierzyć się z
przytłaczającymi myślami. Może przypominamy sobie stare grzechy, już wybaczone
przez ludzi, lecz nie przez nasze sumienie. Może zacznie nas dręczyć poczucie
beznadziejności naszego życia. Może będziemy czuć się zapomniani i
niepotrzebni. A potęgować nasze przerażenie będzie pogłębiająca się cisza,
ciemność, noc. Pstryk. Zapalone światło rozprasza mrok, uspokaja umysł. Czujemy
się bezpieczniejsi. A wystarczyło tylko wygonić noc z pokoju.
Ludzie boja się potworów siedzących w ich głowie. Noc
ma siłę, żeby je obudzić lub nawet wyprowadzić na zewnątrz, pokazać światu.
Dlatego stale staramy się ją jak najbardziej rozjaśnić, odpędzić. Pozostaje
tylko pytanie: czy robimy to dla bezpieczeństwa ludzi, czy po prostu boimy się,
ze inni dowiedzą się o naszych wadach i słabościach?
Smoczyca
Smoczyca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz