sobota, 19 grudnia 2015

Drabble złośliwego pióra

Witajcie!
Tak, zdajemy sobie sprawę z tego, że sobie bimbamy (jak to mawia matematyczka Harpii i Smoczycy), jednak powinniście nas nieco zrozumieć - nadchodzą święta, więc cała rzesza nauczycieli pragnie sprawdzić jak wiele informacji ich ukochani uczniowie zakorzenili w swoich umysłach (czyt. rozpoczął się wyścig psorów o terminy kartkówek i sprawdzianów). Mimo to bardzo przepraszamy! Mamy nadzieje, że ten skromny drabble zrekompensuje wam chociaż w minimalnym stopniu nasze zaległości.
Pozdrawiamy!



               Zbiega po schodach, jeszcze w piżamie. Za oknem góra śniegu wciąż rośnie. Ale jej to nie interesuje. Hamuje, stając w drzwiach. Aby zachować równowagę łapie się framugi. I wtedy dostrzega Jego. Mimo, że wiedziała, że zarówno w tym, jak i w poprzednich latach spotkają się w tym samym miejscu, w tym samym dniu, nie może się powstrzymać. Jej usta rozciągają się w ogromny uśmiech, a nie powstrzymana euforia pcha ją w Jego stronę. Chce Go chwycić i nie wypuszczać, aż do śmierci. Jednak rozsądek bierze górę i dziewczyna klęka obok niego. Pociąga za wstążkę i rozpakowuje swój świąteczny prezent. 

Harpia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz