piątek, 13 listopada 2015

"Miłość"

Hej...
 Przepraszam, że wczoraj był aż tak późno wstawiony post (w sumie to on był wstawiony już dziś). Po prostu Pani Harpia się wcześniej nie wyrobiła. Przepraszam za nią i za to, że ostatnio jakoś tak w kratkę dodaję posty.
 Dziś zostawiam was z bardzo osobistym punktem widzenia miłości naszej najmłodszej autorki.

Pozdrawiam was wszystkich =)
 Smoczyca



"Miłość"

Miłość kojarzy się z dobrem, ciepłem, domem, rodziną.
To nieprawda.
Miłość jest dwulicowa, okrutna, zła, bezwzględna.
Mówi się, że miłość to dar, błogosławieństwo, ale miłość to tylko klątwa, której nie da się zdjąć.
Jest w każdym z nas i nic na to nie poradzimy.
Nie można przed nią uciec, schować się, zapomnieć.
Nie można walczyć, bo wygra.
Nie można płakać, bo zniszczy.
Nie można udawać, bo nie zapomni, nigdy...
Miłość nie wybacza, miłość nie słucha, miłość wybiera i nie mamy na to wpływu.
Miłość omamia, nienawidzi, miłość decyduję.
Miłość nie kocha, miłość niszczy.

W życiu jest wiele cierpienia.
Rodzicem cierpienia jest nadzieja.
Matką nadziei jest wiara.
A ojcem wiary jest miłość.
Rodzicami miłości jest okrucieństwo i ból.
A ich rodzicem jest życie.

Jest jeszcze śmierć która jest córką wszystkiego co dobre i złe.
Dla niektórych śmierć to wiara, dla innych ból.
Dla mnie śmierć to nadzieja.
Nadzieja na coś nowego, lepszego, innego.

Czarownica

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz