Witamy! Przepraszam, że znowu była krótka przerwa, ale ktoś (nie będę wskazywać palcami, ale pewnie się domyślicie XD) znowu został porwany przez szkolny wir zajęć. Zostawiamy was z recenzją naszego najnowszego nabytku.
Enjoy!
“Szklane gejsze”
Susanna Quinn
“Każda dziewczyna ma swoją cenę...
Stephanie chce zostać aktorką, ale nie stać jej na studia. Przyjeżdża do Tokio znęcona opowieściami przyjaciółek o łatwości zarabiania tam pieniędzy – wystarczy pracować jako hostessa i śmiać się z dowcipów podpitych biznesmenów. Żadnego seksu!
Na miejscu okazuje się, że wszystko wygląda zupełnie inaczej..”
Wydawnictwo Olé (opis z okładki)
Tytuł: “Szklane Gejsze”; “Glass Geishas”
Autor: Susanna Quinn; Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
Wydawca: Olé
Data Wydania: 4.12.2013r.
Literatura Piękna
Problematyka: Hostessy, wodny interes, problemy, Japonia
Dzisiaj zapraszamy do świata płatnej miłości na rynku Japońskim. Chciałabym opowiedzieć o mojej przygodzie ze “Szklanymi Gejszami” autorstwa Susanny Quinn. Ukazała się ona w 2013 r. nakładem wydawnictwa Olé, a którą ja nabyłam jakiś czas temu w bardzo przestępnej cenie w Biedronce. Wbrew ogólnemu przeświadczeniu jest to idealne miejsce, aby znaleźć perełki nieumieszczone w oficjalnej gazetce. Ale dzisiaj nie o tym.
Autorka porusza bardzo wrażliwy temat usług towarzyskich w Tokio, a dokładnie w Roppongi - dzielnicy, która słynie z umiłowania do zachodnich rozrywek i klubu hostess. Historia prowadzona jest z kilku punktów widzenia: Mamy-san, czyli właścicielki niegdyś najmodniejszego klubu Tokio, który mimo upływu wielu lat nadal uznawany jest za luksusowy; Chastity, kobieta, która wiele lat wcześniej przyjechała, by zarobić, a uzależniła się od tej pracy i mimo chęci, nie potrafi się od niej zwolnić; no i została jeszcze Stephanie, dziewczyna, w koło której rozgrywają się główne wydarzenia książki.
Jest ona angielską dziewczyną, która przyjechała do Japonii w poszukiwaniu przyjaciółek ze szkoły. Jednocześnie stara się zebrać pieniądze na dalszą edukację aktorską. Jednak moim zdaniem nie skupia się na żadnym z tych zadań. Wypytuje się nachalnie, tracąc ludzi i możliwości. Jednak gdy nadarza się okazja, wciąga się w biznes i zapomina o przyjaciółce. Autorka starała się pokazać coś nowego i zaskakującego, jednak osoba, którą postawiła na pierwszym miejscu, okazała się płytka i dwuwymiarowa, podobna do innych hostess - samolubna i próżna. Dopiero pod koniec książki zyskuje mój pełen szacunek, wymykając się ze szponów Rappongi.
W książce naprawdę podobały mi się dwa wątki. Wątek Mamy-san, która opowiadała o swojej młodości, świecie mafii, barów przekąskowych, gdzie młode dziewczyny zarabiały tylko tyle, aby się utrzymać się w sposób, który zdecydowanie nie był dla nich przeznaczony, a także o innych miejscach swojej pracy przed otworzeniem swojego pierwszego klubu. Bardzo ciekawie i lekko opowiada o wielu aż tak prostych sprawach, o sex-biznesie i fetyszyzmie wschodniego ludu.
Drugi wątek prowadzi pani Sato - starsza pani, gejsza, kobieta o nienagannych manierach i twardych zasadach, które stara się przekazać młodej, niedoświadczonej i zupełnie naiwnej dziewczynie. W ten sposób ratuje jej życie.
Ogólnie książka jest napisana dobrze i pomijając ciągłe krążenie w miejscu głównej bohaterki naprawdę przyjemnie się ją czyta. Sądząc po poruszonym temacie mogłaby ona być jeszcze lepsza, jednak jak już mówiłam jest to temat naprawdę trudny. Dlatego mam wielki szacunek do autorki, która się go podjęła i dzięki temu powstała dość ciekawa i bardzo pouczająca lektura. Nie żałuję czasu spędzonego nad nią, znów powróciła moją miłość do gejszy, tego specyficznego nastroju, który utrzymuje się tam przez całą dobę, lecz po zmroku zyskuje on drapieżności.
Ocena:
Fabuła: 6/10
Postaci: 8/10
Nastrój: 10/10
Maiko
koniecznie muszę to przeczytać...polecam "Gejsza" Lizy Dalby
OdpowiedzUsuń