sobota, 27 lutego 2016

Z dna smoczej szuflady

Witamy! Naprawdę musimy poćwiczyć nad regularnością. Jak na razie regularnie nie dodajemy postów regularnie XD.
Dziś zostawiamy was z drabblem, ale tym razem w wykonaniu naszego Gada.
A więc enjoy!



Patrzyła na niego z przerażeniem w oczach. Mimo iż znała go tak krótko, bardzo go polubiła. Był taki żywy, nawet wydawał się szczęśliwy. Przynajmniej na tle swoich ledwo ruszających się braci. A teraz? Leżał przed nią, szamocąc się na wszystkie strony. Starał się wyrwać z rąk jej ojca, ten jednak nie pozwalał mu uciec. Uniósł szeroki nóż. Zacisnęła oczy, odwróciła wzrok.  Nie chciała patrzeć, jak jej własny tata go zabija. Usłyszała szczęk kości. Wiedziała, że już po wszystkim. Po jej policzkach popłynęły łzy. Podeszła do niej mama i powiedziała z uśmiechem:
 - Kochanie, przecież sama chciałaś dzisiaj na obiad rybę.


Smoczyca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz