wtorek, 29 marca 2016

Z dna smoczej szuflady - "Przebudzenie"

Witajcie. Jak obiecaliśmy, tak jesteśmy. Mamy nadzieję, że święta minęły wam spokojnie i rodzinnie =). Dziś krótko, czyli kolejny gadzi drabble =).
Miłego czytania!



“Przebudzenie”

Obudziła się. Powoli podniosła ociężałe powieki. Ostre światło raziło ją w oczy. Nie bardzo pamiętała, co się z nią działo, zanim zapadła w sen, a otoczenie nie pomagało jej sobie przypomnieć. Biały sufit… to nie jej pokój. Jej ciało przeszedł ból, kiedy próbowała się poruszyć. I jeszcze to uciążliwe, ciągłe pikanie nad uchem...
Chciała wstać, ale nie była wstanie. Wciąż i wciąż próbowała przypomnieć sobie ostatnią noc. Wyszła na miasto, było już ciemno. A co dalej?
 - Co robiłam zeszłej nocy? - zapytała zachrypniętym głosem.
 - Nieźle przyszalałaś. - odpowiedział wesoły głos. Mama? Uciążliwe pikanie ustało. Budzik! - Dawno nie widziałam, żebyś tak się upiła.



Smoczyca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz