Hello! Wiosna jakoś pozytywnie na nas działa i wszystkich pobudza do pisania wierszy. Więc dziś prezentujemy wam coś rzadko spotykanego, a mianowicie wiersz Harpii.
Tak więc enjoy!
"Wiosenne coś"
Już dwudziesty pierwszy marca,
zakochani oddają swoje serca,
nic dziwnego – w końcu wiosna!
Jednak to będzie historia niemiłosna.
Harpia dorwała lirykę,
pewnie się dziwicie, że nie turystkę,
bo po mnie to nie spotykane,
zostawiać epikę powinno być karane.
Jednak wymówkę swoją mam,
jeśli chcecie, to ją wam dam.
Bloga dawno nie widziałam,
bo pracę domowe odrabiałam
A że wiosna nadchodzi,
Trzeba ją przywitać wierszem z miedzi,
a samozwańcza caryca
(jak ktoś się nie skapnął to Smoczyca) -
nie spokojny gad
będzie cała rad.
Wciąż chodzi i jęczy,
znowu mnie o bloga męczy.
Już zdrapała tynk ze ściany
i potłukła okulary.
Wyrocznia chyba ma dość tego gada,
bo z uśmiechem wciąż powiada:
„Twoja kolej, moja miła”
i jedynie głową kiwa.
Chodź mi to nie do końca wychodzi
To przyznam, że nie zawodzi.
Mam przy tym świetną zabawę
I przerażoną Smoczycy zjawę!
Harpia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz