sobota, 21 marca 2015

''Era Huncwotów''

Rozdział I

Rozpoczynał się siódmy rok nauk w Hogwarcie. Lily była bardzo podekscytowana ponieważ już tylko rok dzielił ją od ukończenia szkoły.Miała wielkie plany co do swojej przyszłości.Chciała założyć rodzinę,mieć swój domek,zostać aurorem,zwalczać złego Voldemorda wraz z innymi  ale jak na razie stała przed dworcem 9 i trzy czwarte ze swoim przyjacielem Severusem i z rodzicami.
-I pamiętaj że masz do mnie pisać przynajmniej cztery razy w tygodniu,przynajmniej !
-Dobrze mamo
-I jakby ...ten zły zakradł się do Hogwartu  pisz do nas to od razu przyjedziemy !
-Mamo,mugole nie mogą być w świecie magii !
-Dumbledore nam pozwoli !
-Mamo....
-I pamiętaj ze masz się uczyć i...
-Mamo ! Nie jestem już dzieckiem - powiedział z uśmiechem na twarzy Lily.Chociaż wiedziała że jej matka cierpi z powodu tak długich rozstań z najmłodszą córką nie miała ochoty wysłuchiwać kolejnych kazań w jej stronę
-Oj no wiem słońce ale zobaczymy się dopiero na święta...
-Będę się nią opiekował  ! -dodał rozbawiony całą sytuacją Severus
-Dziękuję Ci chłopcze ! -dodała matka dziewczyny.Ojciec Lily który jak dotąd stał w ciszy powiedział szybko
-O ! Zostało wam pięć minut do odjazdu pociągu, radzę wam się pospieszyć !
-No dobrze,dobrze.Lily jednym słowem uważaj.
-Dobrze mamo
-Kocham cię słońce
-Ja Ciebie też
-Uważaj moja księżniczko -powiedział ojciec obejmując córkę
-Obiecuję tato -powiedziała odrywając się od ojca
-Petunio pożegnaj się z siostrą !
-Nie mam zamiaru -dodała krucha postać stojąca za matką. Petunia ,siostra Lily, nie znosiła jej i jej ''mocy'' ,była o nie zazdrosna tak bardzo, że wyżywała się na niej w każdy możliwy sposób
-Oj Pet -powiedziała z uśmiechem Lily.Było jej żal straconych więzi z siostrą.Bardzo ją kochała i nie mogła pojąć dlaczego tak bardzo jej  nie znosi, jednak Petunia tylko mruknęła coś pod nosem i uciekła do samochodu.
-Ona się kiedyś zmieni ,zobaczysz -powiedziała matka potulnym głosem
-Mam taką nadzieję -powiedział Lily po czym wraz z przyjacielem ruszyła w stronę pociągu . Szła zamyślona, myślała o siostrze,o Hogwarcie i o Syriuszu.Tak,o Syriuszu.Najlepszym przyjacielu Pottera,jednym z Huncwotów,myślała o łobuzie który tak zawrócił jej w głowię .Miała przeczucie że on też darzy ją uczuciem ale nie wiedziała czy takim jakim ona darzyła jego.
-Lily ? Lily jesteś tu jeszcze ? -zapytał Severus gdy usiedli w jednym z przedziałów . Wyrwana z zadumy dziewczyna rzuciła swojemu przyjacielowi uśmiech.
-A gdzie indziej miałabym być ?
-No sam nie wiem.Jesteś taka nie obecna,taka...zamyślona.O czym tak rozmyślasz ?
-O Petuni
-O tym mugolu ?
-Severus ! -krzyknęła Lily.Zdawała sobie sprawę że Sev nie przepada za jej siostrą,a wręcz jej nie znosi ale nie lubiła gdy ją obraża
-Oj no przepraszam ale zobacz jaka ona jest.Podła,arogancka...sama często mi opowiadasz jak cię traktuję w domu
-No wiem ale ...
-Lily zrozum że ona Ci zazdrości !
-Niby czego ?
-Twojego talentu,tego że wszyscy chłopcy lgną do Ciebie ,tego że nawet rodzice traktują cię inaczej
-Sev nie ma mnie w domu prawie dziesięć miesięcy.To normalne że jestem traktowana inaczej
-No ja to rozumiem ale czy twoja siostra też ? -po tych słowach Lily zaczęła się zastanawiać czy Severus nie ma racji.


Juliets.

1 komentarz:

  1. Genialne! Czekam na kolejny post z tej serii����������������✏

    OdpowiedzUsuń