wtorek, 14 kwietnia 2015

"Eri i smok" Jacek Inglot - Recenzja

Jacek Inglot „Eri i smok”


Rudowłosej Eri, dziewczynce o niezwykłym darze, została powierzona misja - musi wraz ze smoczym jajem dotrzeć do Lyrie, gdzie mieszka dobra wróżka Ewanna. W tej niebezpiecznej wędrówce towarzyszą jej Kołatek, gnomek o mężnym sercu, Wergiliusz, były zbójca i poeta, oraz poczciwy skrzat Bajazy. W pościg za nimi ruszają wuki, straszliwe sługi Widukinda, czarnoksiężnika pragnącego władzy nad światem. Bo mający się wykluć smok da niezwyciężony oręż temu, kto będzie przy jego narodzinach i nada mu imię. 
Czy Eri i jej towarzysze zdołają uchronić smoczątko przed zbrodniczymi zakusami okrutnego czarnoksiężnika Widukinda?”

„Eri i smok” Wydawnictwo Skrzat (tekst z okładki)


 Bajka. Jeśli ktoś chce przeczytać bardzo mądrą bajkę, to polecam. Ja czytałam sobie tę książkę do poduszki kiedy miałam 10 lat. Jest całkowicie bezpieczna dla dzieci w każdym wieku, ale choć nie ma żadnych brutalnych scen to i tak jest bardzo dobra.
Czyta się lekko, żadnego skomplikowanego słownictwa. Zwykła powieść dla dzieci, którą może przeczytać każdy. Bohaterowie i fabuła nie jest skomplikowana, choć cała książka jest wciągająca i ciekawa, i nawet czasami może zaskoczyć.
Jedyny minus: jest to bajka. Ja osobiście nie obraziłabym się gdyby była choć jedna poważna bitwa lub chociaż prosta walka. No ale cóż, nie można mieć wszystkiego na raz…
Jeszcze zatrzymam się na chwilę przy smoku. Oczywiście, ja osobiście sam wątek wojny smoków (zamierzchła przeszłość w książce) bardziej bym rozwinęła (a najchętniej to napisała osobną książkę =)). No więc smok: uroczy, niewinny, zupełnie bezbronny, no cóż, na smoki można patrzeć z różnej perspektywy, ta mi zdecydowanie pasuje  =) .
 Podsumowując, na długi wieczór (lub długą bezsenną noc) idealna, żeby przeczytać piękną i pouczającą bajkę. Mimo tego, że to książka dla dzieci, jest ona bardzo mądra. Książki dla dzieci powinny być czytane przez starszych, ponieważ jest w nich ukryte drugie dno, którego dzieci nie wyłapują. Historia młodej dziewczyny, która poświęca wszystko, całe swoje życie po to, aby ochronić świat. Wiele przygód, niebezpieczeństw, etc. itp. itd. Szczerze fabuła jest... dla dzieci. Ale mimo to opowieść uczy o prawdziwej przyjaźni, miłości i poświęceniu, oraz o tym, jak władza odmienia ludzi i robi z nich potwory, które zabijają bez większego powodu, bo, pozwolę sobie zacytować pewne anime: „Ludzie nie zabijają. Potwory zabijają. Wojna jest potworem, chciwość i władza również.”*
Moja ocena: 5 (bo nie było żadnej walki…)
Pozdrawiam
Smoczyca
Ps. Przepraszam, że jakoś tak krótko i niemrawo, ale jestem trochę chora, więc proszę mi wybaczyć, przy następnej się bardziej postaram =)




*anime „Densetsu no Yuusha no Densetsu”

1 komentarz: